Z kroniki TOPR

Wniosek z tego smutnego raportu jest taki, że nie warto lekceważyć ostrzeżeń i tego co wypisują na tabliczkach z prognozami. “Go Fast, Be Good, Have Fun” ja bym do tego jeszcze dorzucił “Memento Mori”, zwłaszcza poza przygotowanymi i zabezpieczonymi trasami..

Kronika 5.03.2012.

Do większości zdarzeń by nie doszło, gdyby turyści mieli odpowiedni na te warunki sprzęt ( raki, czekan) i umiejętność właściwego posługiwania się nimi. Zadziwia fakt, że w warunkach dużego zalodzenia i tak trudnych i niebezpiecznych warunków nie przygotowani na nie turyści decydują się na wysokogórskie wycieczki .  

Continue reading “Z kroniki TOPR”

la grave – veni vidi vici

La Grave udało się zaliczyć ostatniego dnia wyjazdu po tygodniu oczekiwania. Nie było pewne czy w ogóle otworzą, najpierw tłumaczenia, że z orczykami coś nie tak i nie da się dojechać, potem że warunki ciężkie.

Ratraki kursują tylko do południa więc wybraliśmy się tam tak wcześnie jak się dało. Cała przygoda zaczyna się na górnej stacji lodowca. Stamtąd dwoma krótkimi orczykami i po krótkim spacerku dociera się do miejsca w którym słynne ratraki zabierają śmiałków do najbardziej niebezpiecznego według marketingowego bełkotu miejsca w alpach.

Continue reading “la grave – veni vidi vici”