Hochzeiger – najlepsze na koniec

Tyrol – Dolina Pitztal.

Kurtyną milczenia zasłonie powody dla których zostawiłem sobie tą skiarene na ostatni dzień i która okazła się być najepszą spośród czterech, które zwiedziłem.

Dobre traski. Czarną – nie pamiętam juz numeru ale jest po prawej stronie i worza na nią komunistyczne krzesła – mianowałem numerem jeden wyjazdu. Tak naprawde to była conajwyżej czerwona i na miano czarnej nie zasługiwała” w porównaniu do czarnych z innych skiaren.

W każdym razie Hochzeiger to jedyna z pośród czterech skiaren doliny Pitztal, gdzie z czystym sumieniem mógłbym pośmigać więcej niż jeden dzień i się nie nudzić.

Hochzeiger to nie lodowiec, jest niżej są drzewka, urocze trasy ale jest też ogień na trasie. Długie traski, az do samego dolu był zjazd. Tak na oko 5-8km ale nie chce mi się sprawdzać. Na oficjalnej stronei pewnie można zweryfikować.

Tradycyjnie kilka fotek ale nie chciało mi sie juz na koniec wyciągać telefonu zbyt często.

hochzeiger1

hochzeiger5

hochzeiger6

hochzeiger3

hochzeiger2

 

Z pozdrowieniami,

Jot

 

Artykuł czytany 1452 razy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.