kasprowy – gąsienicowa

Magia Kasprowego

Wyjazd jak większość dosyć spontaniczny. Miały być tatry słowackie (Jasna.sk) ale nie znalazłem towarzystwa na szybko więc dołączyłem do ekipy ze śląska, która w planach miała sobotę na kasprowym a w niedziele to się zobaczy.

Pobudka o 2:30, szybkie śniadanko i nach katowice… Nie ma co owijać w bawełne. Goryczkowa to porażka, krótka, wąska i przereklamowana. Gąsienicowa zrobiła dużo lepsze wrażenie ale na gąsienicowej krzesło chodzi w tempie ślimaka. Można na tym archaicznym krzesełku pokontemplować magię miejsca tyle, że jak urywam łikend na narty to nie po to żeby medytować tylko maksymalnie wykorzystać czas na zgłębianie sztuki narciarstwa. Mimo kilku wad na kasprowy trzeba choć raz się wybrać, to w końcu nasza ziemia święta. Udało mi się uchwycić odrobinę magii tego miejsca.

http://www.naszkasprowy.pl/ludzie-kasprowego.html – polecam zapoznać się z historią przed wyjazdem

Artykuł czytany 1642 razy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.