la grave – veni vidi vici

La Grave udało się zaliczyć ostatniego dnia wyjazdu po tygodniu oczekiwania. Nie było pewne czy w ogóle otworzą, najpierw tłumaczenia, że z orczykami coś nie tak i nie da się dojechać, potem że warunki ciężkie.

Ratraki kursują tylko do południa więc wybraliśmy się tam tak wcześnie jak się dało. Cała przygoda zaczyna się na górnej stacji lodowca. Stamtąd dwoma krótkimi orczykami i po krótkim spacerku dociera się do miejsca w którym słynne ratraki zabierają śmiałków do najbardziej niebezpiecznego według marketingowego bełkotu miejsca w alpach.

Continue reading “la grave – veni vidi vici”

rodzinnie

Kamienica. Ośrodek o którym wcześniej nie słyszałem ale uczciwie muszę przyznać, żespecjalnie po polskiej stronie nie szukałem, przyzwyczaiłem się że jak nie Alpy to czeskie Karkonosze i tyle. Nic lepszego w okolicynie ma. Tym razem wyjazd miał być rodzinny. Zima ostatnio nie rozpieszcza więc chcieliśmy dzieciom przypomnieć co to śnieg  i przy okazji zaliczyć drugą w tym sezonie lekcję na stoku. Rzeczka ostatnio zrobiła się popularna, nie tylko Wrocław ale i Poznań atakuje tą przeuroczą ale za małą jak na obecną popularność skiarenę. Ciasno się robi:(

Continue reading “rodzinnie”